Różowy październik to czas, kiedy szczególnie zwracamy uwagę na zdrowie kobiet. O badaniach piersi rozmawiamy dzisiaj z Katarzyną Sałatą, trenerką brafittingu i ekspertką w dopasowaniu bielizny, prowadzącą profil www.dobrakreacja.pl

Trwa różowy październik. To okres, gdy dużo mówi się o zdrowiu kobiet. Opowiadamy o samobadaniu oraz innych badaniach, które warto wykonywać regularnie. Na początku chciałabym zapytać o budowę piersi. Czy kobiety powinny ją znać?

Nauczenie się budowy własnych piersi jest według mnie pierwszym i najważniejszym czynnikiem ułatwiającym samobadanie piersi. Drugim jest systematyczność. Jeżeli regularnie je robimy, znacznie łatwiej jest nam zauważyć jakieś różnice. Dobrze, jeśli raz w roku poprosimy lekarza o badanie palpacyjne piersi, aby potwierdził, że jesteśmy zdrowe. Budowa piersi ma też znaczenie przy wyborze badań kontrolnych: USG i mammografii. Zwiększają one szansę na wykrycie zmiany w piersiach, kiedy jest bardzo mała i może być niewyczuwalna palpacyjnie.

Czy mogłaby Pani opowiedzieć, czym różnią się te badania?

Jeżeli nasze piersi są mocno gruczołowe, czyli mają znaczną przewagę tkanki gruczołowej nad tłuszczową – wówczas lepszym badaniem może być badanie USG (ultrasonograficzne), które wykorzystuje fale dźwiękowe. Wynika to z tego, że w badaniu mammograficznym ewentualne zmiany w tym typie piersi są mało widoczne. Tkanka gruczołowa jest gęsta, słabo przepuszcza promienie rentgenowskie i daje obraz białej plamy. Guz nowotworowy na zdjęciu również wychodzi biały i w gęstej piersi wygląda jak śnieżka w burzy śnieżnej – jest prawie niezauważalny. Z kolei pierś z przewagą tkanki tłuszczowej jest na obrazie mammograficznym ciemna i łatwiej ją zdiagnozować, ponieważ zmiana świeci na jasno.


Piersi z wiekiem najczęściej zyskują więcej tkanki tłuszczowej, a zanika tkanka gruczołowa. Ale nie jest tak u każdej kobiety. Są kobiety pięćdziesięcioletnie i starsze, które mają dużą gęstość piersi. Dlatego według lekarzy najlepiej łączyć te dwa badania – mammografię i USG, które jest badaniem nieinwazyjnym o dużej czułości. A nawet uzupełnić o rezonans magnetyczny – szczególnie przy bardzo gęstych lub dużych piersiach. Także wyznacznikiem do określonego typu badań kontrolnych może być budowa piersi, potrzeby diagnostyczne, wiek czy grupa ryzyka.

Chcę jeszcze wspomnieć tutaj o bardzo ważnej sprawie. Również w przypadku kobiet w ciąży oraz w trakcie karmienia piersią jest zalecane badanie USG. 

W jakim wieku przeprowadzać badania?

Można powiedzieć bardzo ogólnie, że kobietom poniżej 40 roku życia, ze względu na gęstą budowę piersi, zalecane jest USG raz do roku. Lekarze rekomendują, aby zacząć je w 2-3 dekadzie życia. Nie jest refundowane przez NFZ. Chyba, że są wskazania do jego przeprowadzenia. Natomiast mammografia jest w Polsce bezpłatnym badaniem przesiewowym dla kobiet pomiędzy 50 a 69 rokiem życia, dostępnym co 2 lata.

Już od 1 listopada 2023 roku zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia do bezpłatnej mammografii będzie uprawniona większa grupa kobiet – od 45 do 74 roku życia[i]. To jest dobra wiadomość, ponieważ kobiety czterdziestoletnie często przestawały się badać, nie wiedząc czy iść jeszcze na USG, czy już na mammografię. Natomiast u kobiet w 7 dekadzie życia ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta na tyle, że ta grupa również została objęta badania przesiewowymi.

Czy kobieta jest sama w stanie określić, jaką ma budowę piersi? Czy jest bardziej gruczołowa czy tłuszczowa?

Moim zdaniem niewiele kobiet zna swoją budowę piersi. Jeżeli wybieramy się na USG lub mammografię, to po badaniu w ich opisie powinna być informacja, jaką mamy budowę piersi (jest to obowiązkowe). Ja na przykład spodziewałam się, że moje piersi mają budowę tłuszczową, bo chudną i tyją razem ze mną :) Ich wielkość zmienia się wraz z wagą. Ale w opisie badania mammograficznego określono je jako gruczołowo-tłuszczowe. Tylko badanie może potwierdzić na 100%, jaką mamy budowę piersi.


Z kolei o piersiach gruczołowych mówi się, że to jest tzw. młoda pierś – o gęstej zwartej strukturze. Poznanie gęstości piersi jest bardzo ważne, ponieważ im są gęstsze, tym wyższe jest ryzyko zachorowania na raka piersi. Szczególnie kobiety po 40 roku życia o gęstych piersiach potrzebują dodatkowych badań diagnostycznych oprócz mammografii.

Opowiedziała Pani o badaniach obrazowych, przejdźmy teraz do samobadania piersi, czyli badania, które każda z nas może wykonywać sama. Czy jest to trudne?

Nie jest trudne, ale kiedy spotykam się z kobietami, to okazuje się, że niewiele z nich się bada. Wiedzą, że jest to ważne, słyszało, jak to zrobić, ale to nie jest równoznaczne z tym, że je wykonują. Jeszcze mniej robi je systematycznie, co miesiąc. Dużo kobiet na takich spotkaniach mówi również, że nie lubi swoich piersi. Nie chce na nie patrzeć w lustrze, a co dopiero dotykać, aby się zbadać lub poznać ich strukturę. Jest też lęk przed wykryciem zmiany. Dlatego ważne jest, aby na początku uczyć kobiet po prostu akceptacji i empatii dla ciała. Brafitting – dobre dopasowanie biustonosza może być częścią takiej drogi. Pomoże zachęcić do poznania budowy piersi. Sama podczas samobadania pokonuję jakiś rodzaj lęku. Bardzo pomaga mi świadomość, że bliskie mi kobiety wykryły zmiany w piersi same. Podczas mycia się lub samobadania. We wczesnym stadium, które dało dużą szansę na całkowite wyleczenie.

Jak poprawnie wykonać samobadanie piersi?

Samobadanie wykonuje się 2-3 dni po zakończonej miesiączce, kiedy piersi są miękkie, a tkanki luźne (to ważne jest również przy USG i mammografii, bo wpływa na ich strukturę). Jeżeli kobieta już nie miesiączkuje, to może wybrać jeden, stały dzień w miesiącu, w którym będzie się badała.

  • Pierwszy etap badania piersi to obserwacja. Stań przed lustrem rozebrana do pasa. Ręce oprzyj za głową. Sprawdź dokładnie, czy skóra nie jest gdzieś wciągnięta, czy na jakimś obszarze nie ma wypukłości, niepokojącego zaczerwienienia lub „skórki pomarańczowej” (skóra ma powiększone pory i zmieniony kolor na pomarańczowy lub czerwony). Obejrzyj się z boku, w różnych pozycjach.
  • W drugim etapie oprzyj ręce na biodrach i zrób to samo. Napnij lekko mięśnie i spójrz jeszcze raz na piersi. Zwróć uwagę także na brodawkę – czy nie jest wciągnięta lub owrzodzona. Ściśnij ją na kilka sekund. Sprawdź, czy nie wypływa z niej krwisty lub przezroczysty płyn. Zwróć uwagę, czy nie pojawiły się inne, niepokojące zmiany.
  • Trzeci etap to badanie w pozycji stojącej. Możesz je zrobić przed lustrem lub pod prysznicem – jak Ci wygodniej. Połóż lewą rękę za głowę, a prawą rozpocznij badanie lewej piersi. Nałóż na nią trochę balsamu lub żelu. Przyłóż trzy palce środkowe i przesuwaj je malutkimi kółeczkami bez odrywania od ciała. Naciskaj opuszkami na pierś. Możesz wybrać jedną z trzech technik: spiralnie od brodawki na zewnątrz, promieniście od środka na zewnątrz, pionowymi ruchami góra – dół. Stosuj tę samą technikę każdego miesiąca, aby nauczyć się budowy swoich piersi. Zmień ręce i to samo powtórz z prawą piersią.
  • W czwartym etapie przeprowadź badanie w pozycji leżącej – wtedy pierś się rozpłaszczy na klatce piersiowej. Stosuj te same zasady, co w trzecim punkcie.

Kobiety, które mają piersi mocno gruczołowe, mogą mieć trudność w samodzielnym ich badaniu, bo są one twarde i posiadają mnóstwo zgrubień i nierówności, co może niepokoić. Jednak poznanie ich struktury na pewno będzie pomocne. Warto również raz lub dwa razy w roku wykonać USG piersi.

Co nas może zaniepokoić podczas samobadania?

Na pewno każda zmiana, która niepokoi wymaga sprawdzenia u lekarza. To może być m.in. zaczerwienienie lub owrzodzenie skóry, wyczuwalne zgrubienie lub wgłębienie, wystający guz. Dlatego ważne jest, abyśmy z budową i kształtem piersi zapoznawały się na co dzień. Wtedy dużo łatwiej jest zauważyć i wyczuć zmiany. Powodem do kontroli u lekarza może być na przykład nagła zmiana wielkości tylko jednej piersi i jej kształtu.

Na co jeszcze zwrócić uwagę podczas wykonywania samobadania piersi?

Moim zdaniem należy unikać trzech błędów. Pierwszy to chaotyczne dźganie piersi jednym palcem. W ten sposób bardzo łatwo jest przeoczyć zmianę. Badamy się opuszkami trzech środkowych palców, bez odrywania ich od piersi, ruchami okrężnymi, przesuwając je po skórze. Drugi błąd to badanie piersi zbyt płytko. Potrzebujemy pogłębiać nacisk na tkanki podczas samobadania. Trzeci to omijanie brodawki. Tymczasem obszar bezpośrednio pod nią jest drugim pod względem częstotliwości występowania zmian nowotworowych.

W samobadaniu bardzo ważna jest technika, systematyczność i obserwacja. Zawsze badamy się ręką przeciwną niż pierś, którą sprawdzamy. Zaczynamy od pachy. Są trzy metody badania: zegarowa, spiralna i góra-dół. Ważne jest, żeby zbadać również węzły pachowe i nadobojczykowe.

Pamiętajmy, że kobiety, które robią regularnie samobadanie piersi mogą same wykryć zmianę już wielkości około 1 cm[ii]. Badajmy się i poznawajmy swoje piersi – to jest naprawdę najważniejsze!

Pani Kasiu, dziękujemy za rozmowę. Jesteśmy przekonani, że zachęci ona kobiety do regularnego wykonywania badań.

[i] https://www.gov.pl/web/zdrowie/bezplatna-mammografia-dla-kobiet-45-74-lat-oraz-refundacja-terapii-lekowej-raka-piersi

[ii] https://www.medicover.pl/nowotwory/rak-piersi/samobadanie/